Jestem MATKĄ.
nagle przybywa około 30 punktów IQ. Po porodzie dodaje się do nich kolejne 50. Nieprzespane noce, kolki i inne kupki – DING DING DING - wówczas iloraz inteligencji sięga 200 i nieustannie ROŚNIE. Kobieta, która posiada dziecko mogłaby spokojnie dywagować z Einsteinem na temat fizyki kwantowej, nie przeczytawszy uprzednio ani jednej książki na ten temat! Mój luby studiuje medycynę, na biologii się jako-tako zna i nie potrafi mi wyjaśnić tych procesów chemicznych, które zachodzą w mózgach ciężarnych kobiet i sprawiają, że następuje taki przyrost szarych komórek.
Błąd.
Wiedza niezbędna.
Wypowiadając
się kilka razy wśród matek dotkniętych Pieluszkowym Zapaleniem Opon Mózgowych
okazało się, że trzeba posiadać naprawdę rozległą wiedzę na temat porodów,
skrótów i zdrobnionek, żeby się z nimi normalnie dogadać. Przyznając się do
nieznajomości takich skrótowców jak CC*, MM** czy też SN*** usłyszałam…
Omatuszko, czego ja to nie usłyszałam. Że takich terminów używają przecież
lekarze (jak pan DOKTUR tak mówi to rzeczywiście, każdy musi znać te wytwory
językowe), że przecież tylko debil nie użyje skrótów (może jestem debilem, ale jeżeli
korzystam ze specjalistycznego słownictwa, które nie jest w powszechnym obiegu,
staram się jak najwyraźniej i jak najdokładniej przedstawić temat - nie zasłaniam
się wygodą) oraz – uwaga, PEREŁKA – dopiero
jak będę miała dzieci to zrozumiem, nie dorosłam do tematu - ogólnie w dupie
byłam i gówno widziałam.
* CC - cesarskie cięcie
** MM - mleko modyfikowane
*** SN - siłami natury (poród)
** MM - mleko modyfikowane
*** SN - siłami natury (poród)
Widać, że nie jesteś matką.
Nie mam zielonego pojęcia dlaczego kobiety tak się
zachowują. Wszystkie starsze ode mnie kuzynki mają dziecko i żadna z nich nie
zachowuje się tak, jak wyżej opisane panie. Nigdy nie musiałam się przed nimi w
jakikolwiek sposób bronić, natomiast gdy widzę, że na jakimś forum odpisała mi
kobieta, która ma dziecko na profilowym od razu oblewam się zimnym potem. I
słusznie. Nigdy wcześniej nie zostałam poczęstowana taką ilością jadu jak
wtedy, gdy ośmieliłam się coś skrytykować.
Nastolatki.
Koniec
Wulgarny
antymorał.
Czy tylko ja zauważyłam, że kobietom po porodzie
dosłownie odpierdala? W życiu nie widziałam tak roszczeniowej postawy, nawet wśród
pokolenia 50+. Baby swoim dzieckiem potrafią usprawiedliwić każdą podłość jaką
wyrządzają, bo to przecież dla dobra dziecka, bo ona przecież jako lwica broni
swoich młodych przed złem świata. A tym złem jest KAŻDY. Starsza pani prosi o wpuszczenie ją do kolejki, bo w
przeciwieństwie do matki objebanej MILJONEM
zakupów ona ma tylko ciastka? A poszła mi stąd, ja mam dzieci, nikt nie może robić
takich rzeczy! Z jakiej racji muszę cały czas się bronić przed kimś kto nie
powinien być dla mnie zagrożeniem? Kobiety! Nie jesteście uprzywilejowane. Same
na siebie to sprowadziłyście. Nie każcie cierpieć wszystkim naokoło za to, że
wybrałyście bycie matkami.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz